Znajdowałem się w Tajemniczej Chacie, w pomieszczeniu, które wujek Stan szumnie nazywa "salonem". Byli tam wujkowie, Mabel i bracia Cipher, którzy się kłócili. Nagle do pomieszczenia wbiegła ścięta na chłopaka dziewczyna, rozdzieliła demony, po czym zaczęła je pouczać, a ja poczułem szarpnięcie w tył i wyłoniłem się ze wspomnienia.
- Kim była ta dziewczyna? - spytałem patrząc na Willa.
- To twoja siostra - odrzekł zdziwiony demon. Zmarszczyłem brew.
- Niemożliwe. Przecież Mabel stała z boku - powiedziałem, a niebieskowłosy uśmiechnął się delikatnie. - Co?
- Jesteś pewien, że masz tylko jedną siostrę? - spytał, a ja wytężyłem pamięć i...
~Wspomnienie~
Zszedłem ze schodów ziewając i poprawiłem koszulkę na krótki rękaw służącą za górę mojej pidżamy. Lato w Kalifornii było naprawdę upalne. Po chwili ze schodów zbiegła Mabel i wskoczyła mi na plecy.- To już dzisiaj! To już dzisiaj! - krzyknęła mi do ucha.
- Nasze szóste urodziny wypadają za tydzień - Postanowiłem podroczyć się z bliźniaczką.
- Wiem, ale dzisiaj przyjedzie dziadek Shermy! I przywiezie Megan! - zawołała schodząc z moich pleców.
- Wiem o tym - Zaśmiałem się. - Szkoda, że przyjedzie tylko na tydzień...
Pół godziny później do domu wszedł dziadek Sherman, a za nim wbiegła niespełna sześcioletnia dziewczynka w zielonej sukience na ramiączkach i od razu wyściskała mnie i Mabs.
- Jak ja się za wami stęskniłam - powiedziała wypuszczając nas z objęć i odrzuciła swoje warkocze na plecy.
- My za Tobą też, Megan - zapewniliśmy prowadząc ją do naszego pokoju. - Co chciałabyś robić?
- A wy? - odparła pytaniem i ściągnęła plecak, który był w 1/3 rozpięty, po czym wyciągnęła z niego słoik wypełniony liśćmi i kwiatami.
- Co to? - spytała Mabel. Megan podała jej słoik i odkręciła go, a ze środka wyleciał kolorowy motyl i usiadł na dłoni dziewczynki.
- "Paź Królowej" - powiedziałem, a szatynka pokiwała głową sprawiając, że spłoszony motyl wyleciał przez otwarte okno.
- Uciekł... - mruknęła Mabel smutno.
- Wróci - Zaśmiała się Megan zabierając słoik i postawiła go na biurku. - Zawsze wraca.
- Naprawdę? - zdziwiłem się, a Megan pokiwała głową i podała mi książkę o oswajaniu motyli, którą uprzednio wyciągnęła z plecaka.
- Metody z tej książki zdziałały cuda. Dział "Pazie Królowej" - powiedziała.
- Dzięki, Meg - Uśmiechnąłem się do niej i zacząłem czytać.
- Nuda! - oświadczyła Mabel wyciągając kilka swoich misi i po chwili moje siostry oddały się wspólnej zabawie.
~Koniec wspomnienia~
Wtedy widzieliśmy Megan po raz ostatni i z czasem o niej zapomnieliśmy. Właśnie! Zapomnieliśmy... Jak mogliśmy zapomnieć o własnej siostrze?! Przecież to nienormalne!- Ale możliwe - powiedział Will, który najwyraźniej usłyszał moje myśli i wyszedł z pokoju. - Panienka mnie wzywa...
I tak oto zostałem sam ze swoimi myślami. Zapomniałem o swojej siostrze... #Jestem.Totalnym.Kretynem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz